Ciasteczka te, powstały jak to zwykle była z takimi odkryciami, zupełnie przez przypadek. Wczoraj chciałam zrobić sobie na śniadanie amarantuskę zamiast owsianki. Mówiąc szczerze, z ziarnem amarantusa miałam do czynienia pierwszy raz (wymaga więcej zachodu niż amarantus ekspandrowany) Ale co tam, do odważnych świat należy! Chciałam go ugotować na mleku z kakaem (który jest ostatnio moim absolutnym hitem!) I wszystko było by pewnie dobrze, gdybym nie zostawiła go samopas na ogniu...Mleko wykipiało, więc nie było już co się z tym bawić,-sięgnęłam po opcje awaryjną-> tradycyjną owsiankę. Amarantus został z resztką mleka i po powrocie do domu zastanawiałam się co z tym zrobić. Gdzieś czytałam, że najlepsze wartości zdrowotne ma połączenie amarantusa z płatkami owsianymi, więc dosypałam trochę płatków owsianych, a że mleka było tam jeszcze sporo stwierdziłam, że dodam 2 łyżeczki nasion chia to wszystko ładnie się połączy. Za jakiś czas stwierdziłam, że chce mieć trochę więcej tej masy, wiec podlałam jeszcze trochę wody i dodałam łyżeczkę babki płesznik. Zostawiłam na noc w lodówce. Rano miałam już w głowie pomysł na ciasteczka z tej resztkowej brei. Starłam jabłko na tarce, banana zblendowałam z żółtkiem i to wszystko dodałam do masy razem z dużą dozą cynamonu. Ubiłam oddzielnie 2 białka i połączyłam wszystko. Wykładałam to na blachę wyłożoną papierem formując raczej płaskie ciasteczka. Po pół godziny wyłączyłam piekarnik, ale gdy chciałam przekręcić ciasteczka na drugą stronę okazało się że jest tam jeszcze sporo wilgoci i nie chcą się ładnie przewrócić więc piekłam jeszcze ok 20 min. Po tym czasie wyłączyłam piekarnik, przewróciłam ciastka na drugą stronę,zostawiając je w ciepłym piekarniku i pobiegałam (a raczej popedałowałm ;) na pole dance. Po powrocie czekały na mnie te cudeńka które zjadłam sobie z mlekiem z moich ukochanych nerkowców. I jak tu nie kochać zdrowego jedzenia?
Składniki:
-3 łyżki ziaren amarantusa
-3 łyżki płatków owsianych
-2 łyżki nasion chia
-łyżeczka babki płesznik
-mleko (tyle żeby podgotować amarantus)
-1 jajko
-1 białko
-1 mały banan
-1 jabłko
Z tych proporcji wyszło mi 13 ciasteczek czyli dla mnie 2 porcje
6-7 ciastek : 268 kcal B:12 W:39 T:6,7




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz