Składniki
-200 g maku
-500 g twarogu
-4 jajka
-2 łyżki mąki owsianej (pszennej, ryżowej)
-2 łyżki kakao
-rodzynki
-sok z pomarańczy + skórka otarta z połowy pomarańczy
-10 daktyli
-łyżeczka przyprawy do piernika
-słodzik, stewia wedle uznania- daktyle i rodzynki robią swoje ;)
(zwykle dodaję 2 łyżki cukru)
Do dekoracji
-czekolada gorzka
-zmielone orzechy
Z podanych składników otrzymamy ok 16 porcji
w porcji: 152 kcal, B 9.75/ W 11/ T 8
Mak płuczemy dwukrotnie w gorącej wodzie, a następnie zalewamy mlekiem i zostawiamy na noc. Następnego dnia odlewamy mleko i odsączamy mak na ściereczce. Mielimy do trzykrotnie w maszynce do mielenia.
* Wersja awaryjna, jeżeli chcemy zrobić ciasto tego samego dnia:
Mak zalewamy wrzątkiem, płuczemy. Zagotowujemy mleko i wsypujemy do niego mak. Gotujemy chwilę po czym zdejmujemy z ognia i zostawiamy na min 30 min. Potem odsączamy mak na ściereczce.
Twaróg również mielimy- wystarczy raz.
Żółtka ucieramy z cukrem i dodajemy do nich zmielonych mak i twaróg.
Wyciskamy sok z pomarańczy wlewamy do masy.
Wszystkie bakalie przepłukujemy dwukrotnie wrzątkiem.
Robię to zwykle sporo wcześniej, żeby zdążyły postać w wodzie i oddać trochę cukru ;)
Daktyle obieramy ze skórek. Blendujemy na gładko.
Dodajemy to do reszty masy razem z bakaliami i kakaem.
Białka ubijamy na sztywno z odrobiną soli.
Łączymy wszystko razem.
Wstawiamy do nagrzanego piekarnika pieczemy 40-50 min.
Możemy jeszcze udekorować wierzch plewą z rozpuszczonej czekolady i posypać posiekanymi orzechami
* Robiłam to ciasto już wiele razy i doczekało się kilku wariantów:
- Jeżeli nie mamy akurat pomarańczy, sok możemy zastąpić mlekiem i dodać trochę aromatu pomarańczowego, aczkolwiek wiadomo, że opcja z pomarańczą jest dużo bardziej aromatyczna i smaczna ;)
-Jeżeli robimy ciasto dla dorosłych gości, świetną opcją jest namoczenie rodzynek w alkoholu i wrzucenie ich do masy, razem z tym trunkiem.
Ps. Nie obawiajcie się tego twarogu- w tym cieście zupełnie go nie czuć.
Używam go jako bazy, dającej objętosc ciastu, no i znacznie poprawia makrosy:
nie jemy samego cukru i tłuszczu, tylko białaczko też wpada ;)
Weganom polecam zamienić twaróg, na stałą część mleczka kokosowego-
na pewno będzie mega pyszne, jak wszystko z mleczkiem kokosowym ;)
Ps. Nie obawiajcie się tego twarogu- w tym cieście zupełnie go nie czuć.
Używam go jako bazy, dającej objętosc ciastu, no i znacznie poprawia makrosy:
nie jemy samego cukru i tłuszczu, tylko białaczko też wpada ;)
Weganom polecam zamienić twaróg, na stałą część mleczka kokosowego-
na pewno będzie mega pyszne, jak wszystko z mleczkiem kokosowym ;)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz