Składniki:
spód:
-200 g mąki gryczanej (1 szklanka)
-200 g suszonych śliwek + kilka na wierzch
-3 łyżeczki przyprawy do piernika
-łyżeczka sody oczyszonej
masa:
-700 g twarogu
-mleczko kokosowe (400 g)
-słodzidło (dałam 6 łyżek erytrolu)
-20 g żelatyny
+gorzka czekolada- 100 g
12 porcji
1 kawałek: 230 kcal B:14 T:7 W:27
Śliwki zalewam gorącą wodą, zostawiam na 5 min, odlewam wodę.
Zalewam je ponownie wodą i trzymam je tak przez ok pół godziny,
odlewam wodę i jeszcze raz przepłukuję świeżą wodą.
Nie odlewam całej wody, blenduję śliwki na gładki mus.
Mąkę gryczaną polecam zrobić samemu:
Kaszę gryczaną nie paloną, wrzucam do młynka do kawy i miksuję na pył.
Łączę mąkę, przyprawę do piernika i sodę z masą śliwkową i rozprowadzam
na dnie wcześniej przygotowanej tortownicy o średnicy 25 cm.
Piekę ok 20 min w piekarniku nagrzanym do 180 stopni.
Mleczko kokosowe ubijam mikserem ze słodzidłem.
Trwa to dłużej niż ubijanie białek na sztywną pianę,
ale końcowa konsystencja powinna być podobna.
(erytrol jest mniej słodki niż cukier, ale jeżeli ktoś lubi słodkie,
to powinien dodać jeszcze ze 3 łyżki tego czy innego słodziku ;)
Do ubitego mleczka stopniowo dodaję zmielony w maszynce do mielenia twaróg.
(weganie mogą po prostu użyć 2 puszek mleka kokosowego, w miejsce twarogu)
Miksuje wszystko jeszcze chwilę by pozbyć się grudek.
Żelatynę zalewam letnią wodą i zostawiam na chwilę by napęczniała.
Następnie podgrzewam ją lekko, by się upłynniła.
Żelatynę wlewam do masy wąskim strumieniem, cały czas miksując, by nie powstały grudki.
Wylewam masę na przestudzony spód.
Wstawiam do lodówki na min. 4 godziny, by masa stężała.
Po tym czasie przygotowuje polewę:
Rozpuszczam czekoladę w kąpieli wodnej,
dodając stopniowo tyle wody, by uzyskać lejącą konsystencję.
(jeżeli komuś nie zależy na kaloriach, to polecam rozpuścić czekoladę z olejem kokosowym ;)
Rozprowadzam czekoladę po wierzchu ciasta i dekoruję śliwkami.