Składniki
spód
-szklanka zmielonych na mąkę ulubionych orzechów
-szklanka zmielonych na mąkę płatków owsianych
-80 g mąki kokosowej
-niecała szklanka wody
masa
-1 kg twarogu
-4 jaja
-4 łyżki mąki ziemniaczanej
-3/4 szklanki mleka
-6 łyżek słodzidła
-skórka otarta z pomarańczy
-kawałek laski wanilii
dżem daktylowy
-2 szklanki daktyli
polewa
-tabliczka czekolady
-łyżeczka kawy rozpuszczalnej
-100 ml wody
Poprzedniego dnia lub min 2 godz wcześniej, daktyle zalewamy gorącą wodą.
Odlewamy wodę i ponownie zalewamy wrzątkiem.
Zostawiamy do namoczenia min 2 godz.
Po tym czasie blendujemy je na gładką masę o konsystencji dżemu.
Ze składników na spód, zagniatamy ciasto.
Wkładamy je na min 10 min do zamrażarki.
Następnie dzielimy je na 2 części i wałkujemy na kształt naszej formy.
Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni ok 20 min.
Po tym czasie, placki wyjmujemy i studzimy.
Oba smarujemy masą daktylową.
Twaróg mielimy co najmniej dwukrotnie w maszynce na małych oczkach.
Oddzielamy żółtka od białek.
Żółtka ucieramy ze słodziłem, aż będą białe i puszyste.
Utarte żółtka dodajemy do twarogu i miksujemy razem.
Białka ubijamy na sztywno ze szczyptą soli.
Dodajemy do twarogu i delikatnie mieszamy.
Masę przekładamy do dużego garnka.
Dodajemy skórkę pomarańczową i ziarenka wyjęte z laski wanilii.
Masę gotujemy na małym ogniu, cały czas mieszając.
Mąkę wsypujemy do garnuszka z podgrzanym mlekiem i dokładnie rozpuszczamy.
Przelewamy do masy serowej i mieszamy.
Masa musi cały czas leciutko bulgotać.
Po dodaniu mąki mieszamy gotującą się masę jeszcze przez ok 10 min.
Gotową masę serową, wykładamy na wysmarowany daktylami placek i przykrywamy drugim plackiem.
Wstawiamy na kilka godzin do lodówki.
Rozpuszczamy kawę w gorącej wodzie.
Połamaną na kawałki czekoladę, umieszczamy w małym garnuszku,
który wstawiamy do większego garnka wypełnionego wodą.
Lekko podgrzewamy.
Czekoladę zalewamy kawą i mieszamy do rozpuszczenia.
Do uzyskania odpowiedniej konsystencji dolewam wody, ale można dodać oleju kokosowego.
Tak przygotowaną polewą pokrywam ciasto.
Gdy czekolada zastygnie można zabrać się za konsumpcję ;)



































