Na blogu jest już jeden przepis na ciasto z buraków, możecie go znaleźć tu- torcik-burakowy.
Już taka moja natura, że nie umiem się trzymać przepisów, nawet swoich, więc co i rusz powstają nowe wersje wypieków. Dzisiejsze brownie jest trochę lżejsze niż poprzednie, bo nie dodawałam oleju kokosowego. Makrosy możecie porównać pod zdjęciami.
Składniki
-600 g ugotowanych buraków
-4 jaja
-6 łyżek mąki
-3 łyżki kakao
-3 łyżki cukru
-łyżeczka proszku do pieczenia
-cynamon
-3/4 tabliczki gorzkiej czekolady
-nerkowce
1.Buraki gotujemy do miękkości, po czym obieramy je ze skóry i ścieramy na tarce
(ja użyłam maszynki do mielenia ze specjalnym wkładem,
więc dostałam od razu pure buraczane, zamiast paseczków).
2.Żółtka ucieramy z cukrem do białości.
3.Dorzucamy pure buraczane, lekko odsączone z nadmiaru wody
(gdy odciśniecie za dużo, nie będziecie mogli wymieszać masy z mąką).
4.Mieszamy do połączenia składników i wsypujemy sypkie składniki: mąkę, proszek do pieczenia, cynamon, ( dodałam nawet szczyptę chilli dla podkręcenia smaku ;)
5.Białka ubijamy na sztywną pianę, po czym delikatnie łączymy ją z resztą składników.
6.Masę wylewamy na wyłożoną papierem tortownicę
(średnica formy- 24 cm.)
7.Pieczemy ok 40-50 min w temp. 180 stopni.
8.W czasie, gdy ciasto będzie stygnąć, rozpuszczamy 3/4 tabliczki czekolady w kąpieli wodnej
i rozrzedzamy wodą do uzyskania lejącej konsystencji.
9.Dekorujemy polewą wierzch i boki ciasta, a na wierzch układamy nerkowce.
Smacznego!
1 porcja: 113 kcal B:5 T:4,6 W:13


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz