Jestem wielka fanką sernika. To chyba moje ulubione tradycyjne ciasto. Tak przynajmniej było zanim zaczęłam szaleć z fit-ciastami. Jak staram się to ciągle udowadniać, trzymanie czystej miski nie oznacza odmawiania sobie przyjemności, i tak nawet duży kawałek mojego serniczka nie wyrządza nam krzywdy.
Tym razem postanowiłyśmy z Mamą połączyć siły, w walce przeciwko opadającemu ciastu. Muszę przyznać że moja mama jest niekwestionowaną królową serników. Zawsze są puszyste jak pianka, dobrze wyrośnięte, wypieczone i niemal rozpływają się w ustach. Pytana o sekret mówi, że każde ciasto trzeba robić z miłością ;) Myślę, że chodzi tu też o tradycyjny sposób przygotowania ciasta. Ja bezceremonialnie ubijam białka i mieszam masę mikserem, podczas gdy moja Mama wszystko robi ręcznie. Masę uciera w wiekowej makutrze i ubija pianę trzepaczką. Chyba tu tkwi ta miłość, że mogąc to zrobić szybciej i łatwiej, robi to tradycyjnie, wierząc że tak będzie bardziej smakowało rodzinie ;)
Tak więc tym razem połączyłyśmy siły: przepis mój, wykonanie Mamy. Efekt? Pyszne puszyste ciasto zrobione z miłością ;) Zachęcam do spróbowania tradycyjnego sposobu na przyrządzenie tego ciasta i podzielenia się efektami. Czy faktycznie jest różnica, gdy nie używamy elektroniki do ciasta?
Składniki
-700-800 g twarogu*
-4 białka
-2 żółtka
-serek waniliowy
-2 łyżki mąki pszennej/owsianej
-4 łyżki ksylitolu/stevii/słodzika
-sok z małej pomarańczy
-skórka otarta z pomarańczy
-płaska łyżeczka proszku do pieczenia
Z podanych składników otrzymamy 10 dużych porcji
w porcji: 198 kcal B:16.7 T:9,2 W:12,4
dla porównania makro tradycyjnego sernika
273 kcal B:12.5 T:15.5 W:21
Żółtka ucieramy ze słodzidłem aż zrobią się prawie białe i puszyste. Stopniowo dodajemy zmielony wcześniej twaróg i serek waniliowy. Cały czas ucieramy do uzyskania odpowiedniej konsystencji. Pomarańczę wyparzamy wrzątkiem i dokładnie myjemy szczoteczką. Ocieramy skórkę a następnie wyciskamy z niej sok. Stopniowo dodajemy do masy. Musimy zawracać uwagę na konsystencję by nie przesadzić z sokiem i żeby ciasto nie było zbyt płynne. Na koniec dodajemy ubite na sztywno białka i 2 łyżki przesianej mąki razem z proszkiem do pieczenia. Łączymy delikatnie, wylewamy do formy i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 189 stopni. Pieczmy ok 45 min. Ja podałam ciasto polane świeżo rozpuszczoną gorzką czekoladą, rozcieńczoną wodą do uzyskania konsystencji sosu.
*Na co dzień używam chudego twarogu z marketu, po pierwsze ze względu na kalorie, po drugie ze względu na to, że nie mam tu dostępu do innego twarogu. Robiąc ciasto na niedzielę dla rodziny zawsze używam pełnotłustego, naturalnego twarogu. Jak go poznać? Po krótkiej dacie przydatności do spożycia. Marketowe twarogi mają ponad 2 tygodniowe terminy przydatności do spożycia. Te naturalne, muszą być spożyte jeszcze w tym samym tygodniu. Kolejna wskazówka: naturalne twarogi znajdziecie owinięte w papier, a nie mechanicznie zapakowane w plastik.
poniedziałek, 22 czerwca 2015
niedziela, 21 czerwca 2015
Tricoloro: serniko-brownie z truskawkami!
Kochani, dopiero teraz złapałam chwile czasu żeby wreszcie opublikować ten przepis. Sezon na truskawki jeszcze trwa, więc mam nadzieję, że wykorzystacie świeże, pyszne truskaweczki i spróbujecie tego ciasta. Zapewniam że jest mistrzowskie! Odkąd robiłam je pierwszy raz, pojawiało się u mnie już kilkakrotnie i za każdym razem spotyka się ze wspaniałym odbiorem rodzinki, co szczerze mówiąc przy moich fit fanaberiach rzadko się zdarza. Ja jestem fitfreakiem w 100 % i jestem odzwyczajona od cukru, masła i białej mąki. Mojej rodzinie jeszcze ciężko uwierzyć, że można piec ciasta bez tych składników i nadal będą pysznie smakować. Takie ciasto jak moje serniko-brownie udowadniają że można i efekt końcowy jest zniewalający! Nie faszerujemy naszego organizmu zbędnymi. pustymi kaloriami z masła i cukru, a dostarczamy zdrową pełnowartościową przekąskę, która nie wyrządza nam krzywdy i możemy się nią zajadać bez wyrzutów sumienia W fit-szamce najbardziej kocham to, że mogę jeść dużo, a i tak zjadam mniej kalorii, które jednocześnie są dobrej jakości , bo jak wiemy kaloria kalorii nie równa. 100 kalorii z cukru nie będzie równe 100 kaloriom z fasoli czy mąki owsianej. Dlatego bądźmy świadomi co dostarczamy do naszego organizmu! Odkąd zaczęłam zwracać uwagę na to, co ląduje na moim talerzu, naprawdę mogę się cieszyć jedzeniem w 100 % i dzięki odpowiednim wyborom jeść wszystko na co mam ochotę i nie robić sobie przy tym krzywdy!
Po tym przy długim wstępie zachęcam do zakasania rękawów i zabrania się do pieczenia! ;)
Składniki:
spód:
-puszka fasoli czerwonej (gotowanej na parze)
-2 małe jabłka
-3 białka
-2 żółtka
-3 łyżki mąki owsianej
-2 łyżki kakao
-2 łyżki ksylitolu
środek:
-0,5 kg twarogu
-jogurt grecki
-3 białka
-2 żółtka
-2 łyżki ksylitolu
-aromat waniliowy
topping
- 0,5 kg truskawek
-2 łyżki ksylitolu
-3 łyżki żelatyny
Z podanych składników otrzymamy ok 20 porcji
porcja 85 kcal B:9.2 T:1.5 W:9.2
Fasolę płuczemy dokładnie na sitku i blendujemy dokładnie z żółtkami. Jabłka obieramy i ścieramy na tarce, dodajemy do zblendowanej fasoli,mieszamy. Dosypujemy kakao, ksylitol i mąkę. Białka ubijamy na sztywno mieszamy, wylewamy do formy i podpiekamy w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni, przez ok 25 min.
Twaróg mielimy w maszynce do mięsa na małych oczkach. Żółtka ucieramy z ksylitolem aż zrobią się prawie białe i puszyste. Stopniowo dodajemy twaróg i jogurt grecki cały czas ucierając. Możemy dodać aromat waniliowy. Na koniec dodajemy ubite na sztywno białka. Masę wylewamy na podpieczony spód brownie. Pieczemy kolejne 30 min w tej samej temperaturze. Najlepiej nastawić grzałkę na grzanie górne, żeby spód się nie wysuszył. Po 30 min wyłączamy piekarnik. Zostawiamy ciasto jeszcze chwilę w uchylonym lekko piekarniku.
Truskawki myjemy, usuwamy szypułki, miksujemy. Żelatynę zalewamy wodą , mieszamy i zostawiamy na chwilę by się namoczyła. Następnie podgrzewamy ją, by zrobiła się płynna. Płynną żelatynę cienkim strumieniem, stopniowo wlewamy do zmiksowanych truskawek, które jednocześnie cały czas mieszamy mikserem, by nie powstały nam grudki. Tak przygotowana masę wylewamy na przestudzone ciasto. Wstawiamy do lodówki. Masa truskawkowa powinna stężeć po ok 3 godzinach.
Bon appetit! :D
Po tym przy długim wstępie zachęcam do zakasania rękawów i zabrania się do pieczenia! ;)
Składniki:
spód:
-puszka fasoli czerwonej (gotowanej na parze)
-2 małe jabłka
-3 białka
-2 żółtka
-3 łyżki mąki owsianej
-2 łyżki kakao
-2 łyżki ksylitolu
środek:
-0,5 kg twarogu
-jogurt grecki
-3 białka
-2 żółtka
-2 łyżki ksylitolu
-aromat waniliowy
topping
- 0,5 kg truskawek
-2 łyżki ksylitolu
-3 łyżki żelatyny
Z podanych składników otrzymamy ok 20 porcji
porcja 85 kcal B:9.2 T:1.5 W:9.2
Fasolę płuczemy dokładnie na sitku i blendujemy dokładnie z żółtkami. Jabłka obieramy i ścieramy na tarce, dodajemy do zblendowanej fasoli,mieszamy. Dosypujemy kakao, ksylitol i mąkę. Białka ubijamy na sztywno mieszamy, wylewamy do formy i podpiekamy w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni, przez ok 25 min.
Twaróg mielimy w maszynce do mięsa na małych oczkach. Żółtka ucieramy z ksylitolem aż zrobią się prawie białe i puszyste. Stopniowo dodajemy twaróg i jogurt grecki cały czas ucierając. Możemy dodać aromat waniliowy. Na koniec dodajemy ubite na sztywno białka. Masę wylewamy na podpieczony spód brownie. Pieczemy kolejne 30 min w tej samej temperaturze. Najlepiej nastawić grzałkę na grzanie górne, żeby spód się nie wysuszył. Po 30 min wyłączamy piekarnik. Zostawiamy ciasto jeszcze chwilę w uchylonym lekko piekarniku.
Truskawki myjemy, usuwamy szypułki, miksujemy. Żelatynę zalewamy wodą , mieszamy i zostawiamy na chwilę by się namoczyła. Następnie podgrzewamy ją, by zrobiła się płynna. Płynną żelatynę cienkim strumieniem, stopniowo wlewamy do zmiksowanych truskawek, które jednocześnie cały czas mieszamy mikserem, by nie powstały nam grudki. Tak przygotowana masę wylewamy na przestudzone ciasto. Wstawiamy do lodówki. Masa truskawkowa powinna stężeć po ok 3 godzinach.
Bon appetit! :D
sobota, 13 czerwca 2015
Najlepsze sezonowe ciasto śniadaniowe!
Zaszalałam dziś! To było zdecydowanie najlepsze śniadanie, jakie udało mi się zrobić odkąd eksperymentuję w kuchni. Było kwintesencją wszystkiego co lubię w śniadaniach: zdrowo i mega pysznie. To ciasto jest tak pyszne, że z powodzeniem można je robić jako deser. Najlepsze jest to, że mimo iż smakuje jak deser, makro ma takie jak zwykłe śniadanie! To po prostu inaczej zrobiona owsianka!;D
Składniki:
-12 łyżek płatków owsianych zmielonych na mąkę
-2 łyżki mąki ryżowej
-mała garść zmielonych migdałów
-miseczka czereśni
-3 łyżeczki kakao
-1 żółtko
-3 białka
-40 g czekolady gorzkiej
-proszek do pieczenia
Z podanych składników otrzymamy 3 porcje.
w porcji: 290 kcal B: 13 T:10 W:35
Płatki owsiane mielimy na mąkę. Czereśnie myjemy, drylujemy i blendujemy (zostawiamy kilka nie zblendowanych do dekoracji). Powstałą masę wlewamy do mąki owsianej i mieszamy. Dodajemy żółtko, kakao i proszek do pieczenia. Białka ubijamy na sztywno, łączymy wszystko razem. Pozostałe czereśnie układamy na wierzchu. Pieczemy ok 30 min w 180 stopniach. W tym czasie rozpuszczamy czekoladę w kąpieli wodnej i polewamy nią gotowe ciasto. Polecam również zblendować trochę więcej czereśni i podawać ciasto z tym sosem.
Składniki:
-12 łyżek płatków owsianych zmielonych na mąkę
-2 łyżki mąki ryżowej
-mała garść zmielonych migdałów
-miseczka czereśni
-3 łyżeczki kakao
-1 żółtko
-3 białka
-40 g czekolady gorzkiej
-proszek do pieczenia
Z podanych składników otrzymamy 3 porcje.
w porcji: 290 kcal B: 13 T:10 W:35
Płatki owsiane mielimy na mąkę. Czereśnie myjemy, drylujemy i blendujemy (zostawiamy kilka nie zblendowanych do dekoracji). Powstałą masę wlewamy do mąki owsianej i mieszamy. Dodajemy żółtko, kakao i proszek do pieczenia. Białka ubijamy na sztywno, łączymy wszystko razem. Pozostałe czereśnie układamy na wierzchu. Pieczemy ok 30 min w 180 stopniach. W tym czasie rozpuszczamy czekoladę w kąpieli wodnej i polewamy nią gotowe ciasto. Polecam również zblendować trochę więcej czereśni i podawać ciasto z tym sosem.
czwartek, 11 czerwca 2015
Kluseczki jaglane
Dziś wymyśliłam alternatywę dla makaronu ze sklepu. Przepis jak zwykle spontaniczny. Rano ugotowałam więcej kaszy jaglanej, po to żeby wykorzystać ją do obiadu. Kluseczki wyszły bardzo delikatne mimo, że dodałam kaszy gryczanej która jest raczej ciężka. Są tak mięciutkie, że świetnie sprawdziły by się też na słodko np. z truskawkami ;)
Składniki
- 4 łyżki kaszy jaglanej
-2 łyżki mąki gryczanej
-jajko
-szczypta soli
Kaszę płuczemy wrzątkiem na sitku i gotujemy w podwójnej objętości wody. Po ostygnięciu blendujemy z jajkiem i dodajemy mąkę tak by uzyskać gęstą masę. W garnku zagotowujemy wodę i kładziemy kluseczki łyżką na wrzątek. Gotujemy chwilę po wypłynięciu klusek na wierzch. Odcedzamy i podajemy z czym dusza zapragnie. U mnie dziś było na ostro: z mięsem z indyka doprawionego kminem rzymskim,chilli, pieprzem, papryką ostrą. Zdjęcie tego nie oddaje, ale to na prawdę było pyszne!
Składniki
- 4 łyżki kaszy jaglanej
-2 łyżki mąki gryczanej
-jajko
-szczypta soli
Kaszę płuczemy wrzątkiem na sitku i gotujemy w podwójnej objętości wody. Po ostygnięciu blendujemy z jajkiem i dodajemy mąkę tak by uzyskać gęstą masę. W garnku zagotowujemy wodę i kładziemy kluseczki łyżką na wrzątek. Gotujemy chwilę po wypłynięciu klusek na wierzch. Odcedzamy i podajemy z czym dusza zapragnie. U mnie dziś było na ostro: z mięsem z indyka doprawionego kminem rzymskim,chilli, pieprzem, papryką ostrą. Zdjęcie tego nie oddaje, ale to na prawdę było pyszne!
Śniadanie z pazurem
Dziś podzielę się z wami moim nowym odkryciem. Takie śniadanko gości u mnie ostatnio codziennie i chyba nie prędko się znudzi (bynajmniej do czasu aż skończy się sezon na te magiczne owoce ;)
Ale do rzeczy: Wszystko rozbija się o jeden, kluczowy składnik: mielona papryka chilli! Odkąd pojawiła się w mojej kuchni, dodaję ją praktycznie do każdej potrawy. I pomyśleć że kiedyś prawie wcale nie używałam przypraw...;) W każdym razie, chilli świetnie się sprawdza w połączeniu z kakao i czerwonymi owocami. Jako bazę używam zamiennie płatków owsianych, komosy ryżowej i kaszy jaglanej. Muszę przyznać, że komosa stanowczo wygrywa, może dlatego że rzadko ją jem i jest dla mnie rarytasem ;) Kolejna tajemnica tego śniadanka, to sposób przygotowania płatków czy też kaszy. Płatków nie zalewam wodą, tylko moją ulubioną herbatą, która świetnie pasuje do tego zestawu- mieszanka bioactive: yerba mate, kakao, wanilia. Kaszę i komosę można również ugotować w naparze tej herbaty. Dzięki temu uzyskujemy wspaniały słodki, charakterystyczny posmak i energetycznego kopa od yerba mate. Całe danie jest bardzo energetyczne i świetnie sprawdzi się jeżeli czeka nas ciężki, długi dzień. Taka bomba energetycznych składników: surowe kakao, yerba mate i chilli gwarantuje zastrzyk energii na cały dzień!
Składniki:
- 4-5 łyżek płatków owsianych/ komosy/ kaszy jaglanej
-100 g twarogu (można pominąć, ja dodaję ze względu na białko)
-3 płaskie łyżeczki kakao (u mnie 2 łyżeczki surowego kakao, 1 łyżeczka karobu)
-czerwone owoce: truskawki, czereśnie
-szczypta papryki chilli
-ulubiona herbata
Płatki owsiane zalewam naparem z herbaty, czekam aż wchłoną płyn. Jeżeli używam kaszy jaglanej lub komosy płuczę je na sitku wrzątkiem i gotuję, do wchłonięcia płynu. Mieszam z twarogiem, dodaję kakao i chilli. Dekoruję owocami.
Energetyczna bomba gotowa!
Ale do rzeczy: Wszystko rozbija się o jeden, kluczowy składnik: mielona papryka chilli! Odkąd pojawiła się w mojej kuchni, dodaję ją praktycznie do każdej potrawy. I pomyśleć że kiedyś prawie wcale nie używałam przypraw...;) W każdym razie, chilli świetnie się sprawdza w połączeniu z kakao i czerwonymi owocami. Jako bazę używam zamiennie płatków owsianych, komosy ryżowej i kaszy jaglanej. Muszę przyznać, że komosa stanowczo wygrywa, może dlatego że rzadko ją jem i jest dla mnie rarytasem ;) Kolejna tajemnica tego śniadanka, to sposób przygotowania płatków czy też kaszy. Płatków nie zalewam wodą, tylko moją ulubioną herbatą, która świetnie pasuje do tego zestawu- mieszanka bioactive: yerba mate, kakao, wanilia. Kaszę i komosę można również ugotować w naparze tej herbaty. Dzięki temu uzyskujemy wspaniały słodki, charakterystyczny posmak i energetycznego kopa od yerba mate. Całe danie jest bardzo energetyczne i świetnie sprawdzi się jeżeli czeka nas ciężki, długi dzień. Taka bomba energetycznych składników: surowe kakao, yerba mate i chilli gwarantuje zastrzyk energii na cały dzień!
Składniki:
- 4-5 łyżek płatków owsianych/ komosy/ kaszy jaglanej
-100 g twarogu (można pominąć, ja dodaję ze względu na białko)
-3 płaskie łyżeczki kakao (u mnie 2 łyżeczki surowego kakao, 1 łyżeczka karobu)
-czerwone owoce: truskawki, czereśnie
-szczypta papryki chilli
-ulubiona herbata
Płatki owsiane zalewam naparem z herbaty, czekam aż wchłoną płyn. Jeżeli używam kaszy jaglanej lub komosy płuczę je na sitku wrzątkiem i gotuję, do wchłonięcia płynu. Mieszam z twarogiem, dodaję kakao i chilli. Dekoruję owocami.
Energetyczna bomba gotowa!
wtorek, 2 czerwca 2015
Cieciorkowo- truskawkowe brownie
Jakiś czas temu zraziłam się do cieciorki na słodko w ciastach. Miała zbyt wyraźny smak, ale może to przez to, że wtedy używałam gotowanej cieciorki. Do dzisiejszego przepisu posłużyła mi cieciorki z puszki, z serii gotowanych na parze (szczerze polecam ta serię, zwykle puszki mogą im czyścić wieczka ;)
Jako że sezon na truskawki w pełni, do ciasta wpadły też truskaweczki a nawet jabłko, i efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Powiem szczerze, że nie zawsze te ciasta które robię sobie do jedzenia na co dzień są super pyszne. Nie jest to przecież prawdziwy deser, tylko podstawowe składniki diety, połączone w ładnej formie. Dlatego bardzo się cieszę,gdy z takich prostych rzeczy uda mi się wyczarować coś nie zwykłego. To ciasto jest na prawdę godne wypróbowania- miękkie, wilgotne, słodkie (nawet bez słodzenia!) i rozpływające się w ustach!
Bon appetit! ;)
Składniki
-puszka cieciorki
-200 g twarogu
-2 żółtka
-4 białka
-3 łyżki odżywki białkowej
-jabłko
-truskawki (do dekoracji)
-3 łyżeczki kakao lub karobu
-łyżeczka proszku do pieczenia
Cieciorkę blenduję na gładko z żółtkami i twarogiem. Dodaję odżywki białkowej, proszek do pieczenia i kakao (tyle by uzyskać ładny czekoladowy kolor) Białka ubijam na sztywno ze szczyptą soli. Łącze wszystko, wylewam do foremki i dekoruję wierzch truskawkami. Piekę ok 30 min w 180 stopniach. Po tym czasie zmniejszam temperaturę, zostawiam jeszcze chwilę i dopiero wyłączam. Po jakimś czasie uchylam drzwiczki piekarnika by ciasto się wystudziło. Na koniec zajadam ze smakiem! ;D
całość 917 kcal B:99 W:71 T:20
1 kawałek to tylko 152 kcal i aż 16,5 g białka! ;D
Jako że sezon na truskawki w pełni, do ciasta wpadły też truskaweczki a nawet jabłko, i efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Powiem szczerze, że nie zawsze te ciasta które robię sobie do jedzenia na co dzień są super pyszne. Nie jest to przecież prawdziwy deser, tylko podstawowe składniki diety, połączone w ładnej formie. Dlatego bardzo się cieszę,gdy z takich prostych rzeczy uda mi się wyczarować coś nie zwykłego. To ciasto jest na prawdę godne wypróbowania- miękkie, wilgotne, słodkie (nawet bez słodzenia!) i rozpływające się w ustach!
Bon appetit! ;)
Składniki
-puszka cieciorki
-200 g twarogu
-2 żółtka
-4 białka
-3 łyżki odżywki białkowej
-jabłko
-truskawki (do dekoracji)
-3 łyżeczki kakao lub karobu
-łyżeczka proszku do pieczenia
Cieciorkę blenduję na gładko z żółtkami i twarogiem. Dodaję odżywki białkowej, proszek do pieczenia i kakao (tyle by uzyskać ładny czekoladowy kolor) Białka ubijam na sztywno ze szczyptą soli. Łącze wszystko, wylewam do foremki i dekoruję wierzch truskawkami. Piekę ok 30 min w 180 stopniach. Po tym czasie zmniejszam temperaturę, zostawiam jeszcze chwilę i dopiero wyłączam. Po jakimś czasie uchylam drzwiczki piekarnika by ciasto się wystudziło. Na koniec zajadam ze smakiem! ;D
całość 917 kcal B:99 W:71 T:20
1 kawałek to tylko 152 kcal i aż 16,5 g białka! ;D
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)












