Pizza z kalafiora! Prosta w wykonaniu, super smaczna i przede wszystkim nisko kaloryczna!
Trzymając się zasady, że nie liczę warzyw w obliczaniu kaloryczności i ilości makroskładników, moja pizza ma śmieszą ilość kalorii- 212. Podliczając wszystkie warzywa wychodzi nam nie całe 400 kcal, ale... Dlaczego nie wliczamy warzyw do makroskładników? Bo ich TEF (Termiczny Efekt Pożywienia) jest wyższy niż sama ich kaloryczność. Mówiąc prościej, więcej energii zużyjemy na trawienie warzywka, niż jej z niego dostarczymy.
Tak dla porównania pizza z pizza hut (wg. danych producentów link) ma od 1400 do nawet 2000 tys kalorii....
Wybór pozostawiam Wam! ;)
Spód:
-1/4 główki kalafiora
-jajko
-łyżka mąki
-przyprawy (sól, pieprz, papryka słodka)
Sos:
-przecier pomidorowy ( u mnie domowy 100% pomidorów)
-2 łyżeczki jogurtu greckiego
-ząbek czosnku
-przyprawy (zioła prowansalskie, tymianek, pieprz biały)
Kalafiora myjemy i wrzucamy dosłownie na parę minut do garnka do gotowania na parze.
Gdy trochę zmięknie blendujemy go na gładką masę.
W miseczce roztrzepujemy jajko z przyprawami i łyżką mąki.
Łączymy to z kalafiorem i taka masą wykładamy spód tortownicy zabezpieczonej papierem do pieczenia.
Podpiekamy nasz spód pizzy w piekarniku ustawionym na 200 stopni ok 10-15 min.
W tym czasie przygotowujemy dodatki.
Jak to bywa w wypadku pizzy: co kto lubi!
U mnie wylądowały: pomidory, papryka, cukinia, cebula, oliwki,
podsmażone z cebulką i czosnkiem mięso mielone z piersi indyka.
Dodatki wykładamy na podpieczony spód, posypujemy dużą ilością przypraw
(bazylia, tymianek, oregano) i pieczemy jeszcze ok 15 min.
Oczywiście możemy zrobić bardziej typową pizzę, posypując wierzch serem.
Ja ostatnio staram się ograniczać wszelki nabiał, więc zrezygnowałam z sera.
Jedynie do sosu musiałam dodać symboliczne 2 łyżeczki jogurtu ;)









