Od dawna chodził mi po głowie serniczek z dodatkiem maku. Jak już mówiłam przy okazji torciku makowego, mak ma mnóstwo wapnia, więc warto czasem przemycić go do naszej kuchni.
(Uważajmy jednak na jego kaloryczność (525 kcal/100 g w tym aż 42 g tłuszczu))
Tym razem, chciałam sprawdzić czy ciasto opada mi przez to, że nie używam mąki pszennej, tylko inne cięższe typy mąki. Dlatego wzięłam wyjątkowo mąkę pszenną 650. Ciasto pięknie wyrosło...po czym opadło jak zwykle...;) Pewnie gdybym dała więcej tej mąki to takiej ilości masy, może efekt był by inny. W każdym razie, w moich ciastach chodzi o to, że " makro się musi zgadzać!"-mówiąc slangiem z siłowni ;). Te ciasta muszą mieć na tyle neutralne składniki i skład makroelementów, żebym mogła je jeść na co dzień.
Składniki
-200 g chudego twarogu
-3 łyżki maku
-2 łyżki wiórków kokosowych
-3 łyżki mąki (dowolnej: owsianej,pszennej, żytniej)
-3 białka
-1 żółtko
-banan
-łyżeczka proszku do pieczenia
-cynamon
Mak płuczemy dwukrotnie w gorącej wodzie. Twaróg blendujemy z żółtkiem i bananem (można podlać trochę mleka dla lepszej konsystencji). Dodajemy mak wraz z wiórkami kokosowymi, cynamonem, proszkiem do pieczenia i mąką. Białka ubijamy na sztywno i łączymy z resztą masy. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 185 stopni na ok pół godziny. Po tym czasie wyłączamy piekarnik i zostawiamy jeszcze chwilę w cieple.
całość: 755 kcal, B:64 W:75 T:27




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz